• 1

    Rejsy

  • 2

    Regaty

  • 3

    Szkolenia

  • 4

    Wypoczynek pod żaglami

Copyright 2017 - Custom text here

1

Na zdjęciu wyżej załoga jachtu Kapitan II tuż przed wypłynięciem z portu w Gdyni. Pierwszy od lewej Kapitan Jurek Brezdeń, dalej I oficer Krzysztof Rischka i ja, II oficer Bartek Dominiak-Górski ze swoją wachtą Ralfem i Pawłem, III oficer Darek Wierzbicki i Michał.

Żeglujemy, wypatrujemy, podziwiamy i …..

2

tymczasem nasz pierwszy oficer Krzysztof dokłada starań aby najlepszym kursem dopłynąć do właściwego portu.

Pierwszym portem do którego zawinęliśmy po ok. dwu dobach rejsu był Kalmar.

Kalmar, to miasto w południowo-wschodniej Szwecji, nad Cieśniną Kalmarską (Morze Bałtyckie). Ośrodek administracyjny Regionu Kalmar (236 501 mieszkańców) i Gminy Kalmar (60 649 mieszkańców). Miasto zamieszkuje 35 170 osób. Tereny, na których obecnie mieści się Kalmar były zamieszkane już w czasach prehistorycznych. Znaleziono na nich ślady działalności człowieka z epoki kamiennej. Najstarsze źródła pisane wspominające o mieście lub osadzie pochodzą z XI wieku. Według starej legendy ludowej patron Norwegii Olaf II Haraldsson po wygnaniu z kraju popłynął na swoich statkach do Cieśniny Kalmarskiej. Najstarsza pieczęć miasta pochodzi z okresu od 1255 do 1267, co czyni ją najstarszą pieczęcią w Skandynawii. W XII wieku pojawiają się pierwsze wzmianki o wybudowaniu warowni, a właściwie wieży strażniczej i obserwatorskiej. W XIII wieku zabudowania obronne rozwijały się. 13 lipca 1397 roku, na zamku zawarto Unię kalmarską, wiążącą Szwecję, Danię i Norwegię, co uczyniło miasto jednym z najważniejszych w Szwecji. W Kalmarze koronowano wspólnego władcę trzech królestw skandynawskich, Eryka Pomorskiego. Do XVII wieku Kalmar był strategicznym punktem leżącym na granicy z Danią (Skania nie należała wtedy do Szwecji). W latach 40. XVI wieku królowie z dynastii Wazów przebudowali zamek, czyniąc go siedzibą godną króla, tym samym zmieniając jego dotychczasową rolę. Od lata 1598 do 12 maja 1599 zajęte przez wojska polskie Zygmunta III Wazy. Rok 1611 zapisał się w historii miasta jako jeden z najczarniejszych. Odbyła się wtedy bitwa pod Kalmarem, która była częścią wojny kalmarskiej. Wojska szwedzkie przegrały potyczkę i zamek został oblężony. W latach 1602-1903 miasto było siedzibą Diecezji Kalmarskiej. Po podpisaniu Traktatu z Roskilde w roku 1658 miasto straciło swą pozycję, gdyż przestało leżeć przy granicy. Kiedy w roku 1689 flota szwedzka została przeniesiona do Karlskrony, miasto całkowicie straciło swą dotychczasową pozycję militarną. Także podczas wojny skańskiej zamek został oblężony, ale nigdy nikomu nie udało się go zdobyć. W Kalmarze znajduje się zabytkowa katedra wybudowana w roku 1702 w stylu klasycystycznym. Wraz z utratą pozycji militarnej miasto ubożało. Dopiero w XIX wieku, kiedy rozwój przemysłu pobudził Kalmar do życia, udało się mu odzyskać dawną świetność. Dzisiaj Kalmar jest ośrodkiem przemysłowym i kulturalnym, w mieście znajduje się fabryka samochodów ciężarowych Kalmar Mekaniska Verkstad, Uniwersytet Kalmarski, na którym studiuje ok. 9500 studentów (założony w 1977), Muzeum Regionu Kalmar oraz centrum badań firmy telekomunikacyjnej TeliaSonera. Pięć kilometrów na zachód od miasta znajduje się międzynarodowy port lotniczy. Na obrzeżach miasta znajduje się jedyna lądowa droga na wyspę Olandia -Olandsbron (wybudowany w roku 1972, długo najdłuższy most w Szwecji i jeden z najdłuższych w Europie). Poniżej na zdjęciu widok tego mostu z pokładu s/y Kapitan II.

3

Poniżej na zdjęciu zamek w Kalmarze.

4

5

Katedra w Kalmarze

6

Na zdjęciu powyżej jedna z ulic w Kalmarze.

Po wyjściu z portu po drodze do Karlskrony krótki dwugodzinny postój w porcie Utkilppan. Utkilppan to – szwedzka latarnia morska oraz nazwa określająca dwie małe wysepki: Södraskär (szkier południowy) oraz Norraskär (szkier północny). Latarnia morska działa od 1789 roku, używano w niej wówczas garnka Wulkana. Obecnie stojąca wieża, wybudowana w 1870 roku, zastąpiła starszą wieżę z 1840 roku, która była postawiona na szczycie starej fortecy. Lampa używała oleju rzepakowego do roku 1887, kiedy uruchomiono lampę ksenonową. Latarnia została zelektryfikowana w 1948 roku, natomiast od roku 1972 jest w pełni zautomatyzowana. Szwedzka Administracja Morska (sv.: Sjöfartsverket), która jest właścicielem tej latarni ogłosiła, iż latem 2008 roku główne białe światło zostało wyłączone (światło obrotowe w dalszym ciągu działa). Uznano, że wyłączone światło nie jest już istotne dla żeglugi komercyjnej. Na wyspie znajduje się mały hotel oraz stacja ornitologiczna (działa od 1964 roku), a sam archipelag jest rezerwatem przyrody od roku 1988. Znajduje się on na szlaku wielu ptaków wędrownych.

Poniżej na zdjęciu Darek, Paweł i ja na wyspie Utklippan. W oddali Krzysztof i Michał

7

Po krótkim postoju dalej popłynęliśmy do Karlskrony.

Karlskrona – miasto w południowej Szwecji, ośrodek administracyjny regionu Blekinge i gminy Karlskrona. Port wojenny nad Morzem Bałtyckim. Około 32 606 mieszkańców. Port Marynarki Wojennej w Karlskronie znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Miasto leży na trzydziestu trzech wyspach archipelagu Blekinge na skalistym wybrzeżu Morza Bałtyckiego. Centrum miasta położone jest na wyspie Trossö. Inna wyspa, Stumholmen, była dawniej własnością Marynarki Wojennej; teraz znajduje się tam Muzeum Marynarki Wojennej – Marinmuseum. Miasto zostało założone w 1680 roku, gdy przeniesiono tam siedzibę Szwedzkiej Królewskiej Marynarki. Nazwa pochodzi od zestawienia imienia króla Karola XI i szwedzkiego słowa krona (Karlskrona – Korona Karola). Wzniesione w siedemnastym i początkach osiemnastego wieku budynki stoją do dziś, w tym kościół Fryderyka wybudowany w latach 1720–1744. Inny, zaprojektowany przez tego samego architekta Nicodemusa Tessina młodszego, Kościół Świętej Trójcy zwany także Kościołem Niemieckim powstał w latach 1697–1709. Jest to okrągły budynek z dachem kopułowym, co nie jest typową dla Szwecji konstrukcją. Kolejnym znanym kościołem Karlskrony jest drewniany Kościół Admiralicji. Jest to największa drewniana świątynia w Szwecji, mogąca pomieścić 4000 osób. Wybudowany w 1685 roku jest całkowicie drewnianą konstrukcją, z zewnątrz pokryty farbą koloru Falu rödfärg (czerwony falu) czyli w tradycyjnym szwedzkim kolorze. Stocznia w Karlskronie została założona równocześnie z miastem, stając się szybko (ok. roku 1711) największym zakładem przemysłowym w Szwecji. Dziś Karlskrona jest prężnie rozwijającym się ośrodkiem IT. W regionie Blekinge stworzono warunki dla rozwoju przemysłu nowych technologii oraz istnieje uniwersytet Blekinge tekniska högskola – Instytut Technologiczny Blekinge.

Poniżej na zdjęciu ratusz w Karlskronie.

8

Następnie po dość krótkiej żegludze zacumowaliśmy w porcie na wyspie Hano.

Wyspa Hanö (N56°00,64' – E014°50,03') leży na popularnym żeglarskim szlaku z Bornholmu w szkiery Blekinge oraz do Karlskrony. Nic więc dziwnego, że w sezonie, by znaleźć miejsce w  niewielkiej przystani, trzeba przypłynąć najpóźniej wczesnym popołudniem. Wyspa ma bogatą historię. Pierwsi stali mieszkańcy pojawili się na niej w XVII w., ale już dużo wcześniej była regularnie odwiedzana przez rybaków. Pierwsza stacja pilotowa powstała tu w 1766. Najdziwniejszy okres w historii Hanö przypada na lata wojen napoleońskich. W 1810 roku Napoleon zażądał, by Szwecja przyłączyła się do morskiej blokady Wielkiej Brytanii. Wielka Brytania była w tym czasie głównym partnerem handlowym Szwecji, więc żądanie nie spotkało się z życzliwym przyjęciem. Tym niemniej, po ultimatum, w którym Francuzi zagrozili swoim „sojusznikom” wojną i dali im pięć dni na podjęcie decyzji, Szwedzi ulegli i 17 listopada 1810 roku wypowiedzieli wojnę Wielkiej Brytanii. W odpowiedzi okręty angielskie zajęły Hanö i wyspa stała się ich główną bazą. Szwedom to nie przeszkadzało, bo tak zlokalizowana placówka brytyjska bardzo ułatwiała pożądany przemyt towarów na „wrogie” statki. Wojna trwała dwa lata, była całkowicie bezkrwawa i zakończyła się 18 listopada 1812 podpisaniem w Örebrö porozumienia pokojowego. Na Hanö pozostał liczący 15 grobów cmentarz wojskowy. Do dziś okręty Royal Navy okazjonalnie odwiedzają wyspę, by oddać honory pochowanym na niej marynarzom. Na wyspie jest ponad 60 domów zgrupowanych wokół portu, ale na stałe mieszka tu jedynie około 10 osób. W lecie Hanö oczywiście się zaludnia. Komunikację z Nogersund, oddalonym o 3,5 Mm, zapewnia kursujący przez cały rok statek „Vitaskär” – przeprawa trwa 25 minut. Latem statek odbywa nawet osiem rejsów dziennie. W budynku dawnej szkoły prowadzone jest całoroczne schronisko młodzieżowe. Domy i obejścia są ładnie utrzymane, ukwiecone. Ścieżki starannie utrzymane, oznakowane, w dużej części dostępne również dla osób niepełnosprawnych. Lars Nilsson jest zatrudniony przez stowarzyszenie właścicieli domostw i przez cały rok (przypływając codziennie statkiem z Nogersund) dba o wszystkie elementy wspólnej infrastruktury na wyspie, z wyjątkiem portu, który ma etatowego bosmana. W jednym z budynków przy portowych nabrzeżach mieści się ciekawe lokalne muzeum, w którym można obejrzeć eksponaty związane z połowami ryb, stare mapy, silniki łodziowe, przyrządy nawigacyjne, sprzęty domowe i ubrania sprzed kilkudziesięciu lat, wiele archiwalnych zdjęć oraz informacje o miejscowej florze i faunie. W przedsionku muzeum ustawiono kilka półek z książkami do wypożyczenia. Muzeum jest w pełni samoobsługowe, czyli w ciągu dnia jego drzwi po prostu stoją otworem. Opłaty za wstęp nie są pobierane. Książkę można wziąć z półki i po przeczytaniu – jeśli w międzyczasie opuściliśmy Hanö – odesłać pocztą. Osada wokół portu jest ogrodzona, po to by nie wpuszczać na jej teren zwierząt. Przed laty przywieziono na wyspę kilka dorodnych danieli. Dziś populację tych zwierząt na wyspie ocenia się na 100 do 200 sztuk. Pasąc się, powodują, że łąki nie zarastają wyższą roślinnością i przyczyniają się do zachowania tradycyjnie obecnych na wyspie gatunków. Latarnia morska wznosząca się nad Hanö ma zasięg 23 Mm, 16 m wysokości i stoi w najwyższym punkcie wyspy, 50 m n.p.m. – jest jednym z najwyżej umieszczonych świateł nawigacyjnych na Bałtyku. Została zbudowana w latach 1904 – 1906. W budynku latarni znajduje się automatyczna meteorologiczna stacja pomiarowa Szwedzkiego Instytutu Meteorologicznego (SMHI) – z podawanymi przez nią aktualnymi danymi. Według legendy latarnia spowodowała tragiczną śmierć smoka, który co noc przylatywał na Hanö z Tärnö. Pierwszy błysk nowej latarni nieoczekiwanie oślepił smoka i ten spadł na skały u jej podnóża – po tym zdarzeniu pozostał kamienny ślad, który możemy podziwiać do dziś. Natomiast północny cypel wyspy, zwany Bönsäcken, utworzony z milionów drobnych uformowanych przez morze kamieni – otoczaków, stale zmienia swój kształt zależnie od kierunku wiatru i prądów. Kolejna legenda głosi, że gigantycznych rozmiarów kobieta, która żyła na Hanö w niepamiętnych czasach, znudzona samotnością, postanowiła zbudować groblę łączącą wyspę ze stałym lądem. Rozpoczęła zbieranie wielkiej liczby kamieni, gromadząc je przed sobą w fartuchu. Potknęła się jednak, a kamienie rozsypały się, tworząc Bönsäcken. Poniżej latarnia morska na wyspie Hanö.

9

Z wyspy Hano popłynęliśmy na Bornholm z zamiarem postoju w porcie Allinge lecz – ze względu na trwający w mieście trzydniowy festyn i brak miejsca do cumowania - znaleźliśmy się po interwencji strażników - w porcie Tejn.

Port Tejn jest jednym z największych portów Bornholmu. Popularne są tutaj połowy komercyjne, jak również trolling (metoda połowu ryb drapieżnych). Każdej wiosny do portu przybywa ok. 200 łodzi trollingowych, których właściciele współzawodniczą w Bornholmskich Zawodach Trollingowych trwających cztery dni. Poza tym okresem w porcie jest sporo miejsca dla turystów, którzy mogą cumować we wszystkich basenach. Wejście do portu możliwe jest o każdej porze i w każdych warunkach pogodowych. Wody portowe są zawsze spokojne. Okolice portu wraz z wioską Tejn oferują wszystko, czego może potrzebować żeglarz. Poza supermarketem, sklepami i restauracjami, znaleźć tu można również dużą pochylnię, stocznię, elektryka okrętowego, warsztat, żaglomistrza, pralnię na monety itp.Port Tejn położony jest najbliżej Muzeum Sztuki Bornholmu i ciekawego pola golfowego Rø.

Pieszo poszliśmy nad brzegiem morza do portu i miasteczka Allinge podziwiając po drodze piękno tutejszej przyrody.

10

Załoga w doskonałych humorach maszerowała brzegiem … i troszkę czasem odpoczywała pozując do kolejnego zdjęcia.

12

Po wypłynięciu z portu Tejn popłynęliśmy do Gudhjem.

Gudhjem jest typowym, tętniącym życiem, miasteczkiem turystycznym. Można tutaj posłuchać muzyki na żywo, są też restauracje, sklepy, kino, kryty basen i galerie. Można również podziwiać sztukę rzemieślniczą w muzeach, czy też wziąć udział w warsztatach hutniczych. W pobliżu zachodniej części portu znajduje się Muzeum Olufa Høsta. Wznoszące się wokół portu skały cieszą się dużą popularnością. Można zajadać się na nich śledziami wędzonymi w okolicy, są też dobrym miejscem na opalanie, kąpiel w szafirowych wodach Bałtyku czy też podziwianie niesamowitych zachodów słońca. W okolicy Gudhjem znajdują się ciekawe szlaki piesze, w tym trasa przez wioskę biegnąca wzdłuż uliczek, ścieżkami i schodami – wręcz kipiąca atmosferą niczym z rejonu Morza Śródziemnego. Można również wybrać się na spacer na zachód i wschód od portu. Danie „Słońce nad Gudhjem” to wędzony śledź z cebulą, jajkiem i rzodkiewką podawany na kromce żytniego chleba. W dzień przesilenia letniego można zaobserwować nad wodą zarówno wschód, jak i zachód słońca, stąd też może nazwa tej potrawy. Dwa porty Gudhjem stanowią przykład typowych portów bornholmskich, jako że powstały z granitu tworzącego zręb tektoniczny sterczący z wybrzeża w kierunku Bokuld. To właśnie niemu port i wioska Gudhjem zawdzięczają swój śródziemnomorski klimat. Ze wschodniego portu kilka razy dziennie wypływa prom na Christiansø. Turyści mogą cumować we wschodniej części portu, ale dwie jego części zarezerwowane są dla promu Christiansøfarten i dla łodzi widokowej. Generalnie miejsca jest pod dostatkiem, aczkolwiek przy silnych wiatrach wiejących od strony morza jest go nieco mniej, gdyż śluza oddzielająca baseny zewnętrzne i wewnętrzne jest zamykana, kiedy wiatr ten przekracza 5 Bft. Zachodni port Nørresand również posiada miejsca cumownicze dla turystów, z tym że większość z nich to miejsca dość niespokojne w razie mocnych zachodnich wiatrów.

Poniżej na wyspie Bornholm w porcie Gudhjem.

13

O zachodzie słońca w Gudhjem

14

Czekamy na zachód słońca - jak na zdjęciu powyżej – lecz widzimy też wschodzący księżyc (jak niżej).15

16

Kolejny etap rejsu i postój w porcie na wyspie Christianso. Na zdjęciu poniżej port w Christiansø, w którym postój trwał ok. 3 godz.

17

O istnieniu na Bałtyku małego archipelagu Ertholmene, odległego 18 km od Bornholmu, wiedzą pewnie tylko nieliczni Europejczycy. W jego skład wchodzi 6 wysepek: Christiansø, Frederiksø, østerskaer, Vesterskaer, Graesholm i Tat, przy czym tylko dwie pierwsze są zamieszkałe przez ludzi. Największa wyspa – Christiansø – ma zaledwie 600 m długości i 400 szerokości. Co ciekawe, Ertholmene administracyjnie nie należą do żadnego duńskiego województwa, lecz podlegają bezpośrednio Ministerstwu Obrony Danii. To zaś wiąże się z niezwykłą historią wysp… Główna wyspa archipelagu pierwotnie nosiła nazwę Kirkholm, zaś później Ertholm. W 1600 r., po kolejnej skandynawskiej wojnie, Duńczycy dostrzegli, że wyspa posiada także spore znaczenie strategiczne. Latem 1684 r. z polecenia króla Christiana V rozpoczęto tu budowę nowej morskiej twierdzy, która miała w przyszłości strzec interesów korony na Bałtyku. Od imienia monarchy wyspie nadano nazwę Christiansø. Większość fortyfikacji – mury, wieże i główne budynki wzniesiono z granitu, którego na wyspie zawsze było pod dostatkiem, ponieważ jest ona jedną wielką skałą. Częścią potężnej twierdzy stała się także sąsiednia wysepka Frederiksø, którą połączono z Christiansø zwodzonym mostem, zaś w naturalnej cieśninie pomiędzy nimi zbudowano przystań. Armia uzbroiła twierdzę w liczne działa i obsadziła stałą załogą, której liczebność wahała się zależnie od czasów- na ogół stacjonowało tu jednak ok. 100 żołnierzy, a najwięcej (w 1801 r.) 494 osoby. W 1720 r. Duńczycy zbudowali kolejne stanowisko dla baterii dział na trzeciej wysepce – Graesholm. Wkrótce okazało się, że morska forteca jest nie do zdobycia. Szwedzi – odwieczny wróg Danii – nawet nie próbowali jej forsować. Na odwagę zdobyli się dopiero Brytyjczycy w czasie wojen napoleońskich, w 1808 r. Przez jeden dzień 6 angielskich okrętów bombardowało twierdzę, lecz… bez powodzenia.

Duńczycy rozbudowali fortyfikacje po raz ostatni w 1825 r. i jednocześnie otworzyli tu więzienie. Jednak już ćwierć wieku później twierdza Christiansø zaczęła tracić na znaczeniu. W 1855 r. na wyspie wybuchła epidemia cholery. Wojsko uciekło wówczas na Bornholm, pozostawiając chorych, więźniów i strażników. Podobno po kilku nawrotach epidemii wymarli wszyscy mieszkańcy obu wysp. Przez lata były one niezamieszkałe, dopiero pod koniec stulecia zaczęli się tu osiedlać rybacy z pobliskiego Bornholmu oraz byli żołnierze.

Dziś na Christiansø i Frederiksø mieszka ponad 100 osób, zaś pozostałe wyspy, ze względu na siedliska dzikiego ptactwa, objęte są ścisłą ochroną przyrody. Mini archipelag odwiedza rocznie aż 75 tys. turystów, jednak zazwyczaj są to wizyty kilkugodzinne. Tylko nieliczni mają szczęście pozostać tu na dłużej. Na głównej wyspie jest tylko jeden mały hotel z karczmą oraz miniaturowe pole biwakowe dla 20 namiotów. Konserwator zabytków zabronił tu, bowiem budowania czegokolwiek – nawet mieszkańcy nie mogą wznosić domów! Uciążliwością jest także brak wody pitnej, toteż deszczówka, którą gromadzi się tu w wielkich zbiornikach jest „na wagę złota”.

Cała zabudowa obu wysp jest zabytkowa. Na Christiansø, tuż przy porcie znajduje się dom administratora z 1735 r., w którym namiestnik duńskiego Ministerstwa Obrony urzęduje także dziś (jest jednocześnie latarnikiem). Budynek obok, w którym mieści się hotel i sklep był niegdyś siedzibą wojskowego komendanta. Za nimi stoi potężna wieża Store Tårn, która od ponad stu lat pełni funkcję latarni morskiej. Nieco dalej znajduje się kościół. Budynek ten do 1821 r. służył, jako… kuźnia. W środku wysepki usytuowany jest królewski ogród, a za nim szkoła. Za budynkiem szkoły znajduje się zbiornik wodny, zaś obok – na terenie dawnej baterii armatniej – małe pole namiotowe. Z kolei na południowym cyplu wyspy warto obejrzeć kwatery żołnierskie, które mieściły się w kamiennych domkach oraz wysunięty bastion.

Stąd rozpościera się wspaniały widok na całą okolicę.

Kapitan Kapitana II (na zdjęciu poniżej) podziwia widoki, stojąc na zwodzonym moście pomiędzy wyspami Christiansø i Frederiksø.

18

A my … po przejściu mostem na sąsiednią wyspę Frederiksø podziwiamy z Bartkiem m.in. panoramę wyspy.

19

Na sąsiedniej Frederiksø (wystarczy przejść przez most) trzeba zwiedzić zbudowaną w 1685 r. basztę Lille Tårn („mała wieża”) i mieszczące się w niej muzeum. Na przeciwległym końcu wysepki znajduje się budynek więzienia z 1825 r. W XIX w. trzymano tu między innymi więźniów politycznych. Najsławniejszym z nich był przeciwnik monarchii (za rządów Fryderyka VI), znany duński teolog i filozof Jacob Jacobsen Dampe.

Po opuszczeniu archipelagu pięknie żeglowaliśmy (jak na zdjęciach poniżej ) zmierzając do Gdyni.

20

21

Odwiedziliśmy jeszcze port we Władysławowie, aby sklarować jacht do kolejnego rejsu z nową załogą.

Czas minął niezwykle szybko … a zapis ze strony internetowej JKMW Kotwica, który pojawił się po zakończeniu rejsu, zwięźle poinformował, że :

„Załoga s/y Kapitana II w doskonałych humorach wróciła z rejsu do Szwecji i Danii. Jacht wszedł między innymi do malowniczych i rzadko odwiedzanych portów Utklippan i Hano, odwiedził Kalmar i Karlskronę, zawinął na Bornholm i Christianso. Młodzieżowa załoga pod bacznym okiem oficerów wachtowych zdobyła wymagane mile i godziny na kolejne stopnie żeglarskie. Jak twierdzi prowadzący jacht - było uroczo!”

I tak było !

Opracowała - wykorzystując różne dostępne źródła (w tym wspaniałe zdjęcia Bartka) i dostępne w Internecie informacje- Irena Trzcińska – uczestniczka tego rejsu na jachcie s/y KAPITAN II.